Moja Granica.
Pół dnia się dziś zastanawiałem, gdzie jest moja granica wytrzymałości. Dlaczego o tym myślę? Kolega z pracy załamał się po
… patrzę na ten dziwny świat.
Pół dnia się dziś zastanawiałem, gdzie jest moja granica wytrzymałości. Dlaczego o tym myślę? Kolega z pracy załamał się po
Czuję się ostatnio trochę osaczony. Przez słowa. Niekoniecznie innych, ale też i moje własne. Słowa jak wyrocznie, słowa jak sztylety.
Dzień jak co dzień. Pracy masa. Zapierdziel ostry. Podczas dostawy, luźna rozmowa z kierownikiem, dowcipkowanie, marudzenie, narzekanie na otaczającą nas
No dobra, przesadziłem. Grubo, na prawdę grubo przesadziłem. Mam kofeinowy zjazd. Zajebiście duży zjazd. Jak się czuję? KURNA ŹLE. Musiałem