Too much.
Za dużo. Tak mogę podsumować ostatni tydzień. Po prostu… kurde nie. Nie mam pojęcia co się dzieje. Nie ogarniam.
… patrzę na ten dziwny świat.
Za dużo. Tak mogę podsumować ostatni tydzień. Po prostu… kurde nie. Nie mam pojęcia co się dzieje. Nie ogarniam.
Cisza. Czasami najbardziej zbawienny dar od życia, a czasami przykre doświadczenie powodujące, że nie wiesz co się tak na prawdę
Usłyszałem dziś od znajomej osoby, że jak jestem zmęczony/ rozdrażniony to jestem wyjątkowo nieprzyjemny. I, że przez to odstraszam klientów
Tradycyjnie, 31 grudnia wrzucam tu jakieś podsumowanie. Tegoroczne nie może i nie będzie 'jakieś’. Nie tym razem. Jak to zwykle