Bezczas
Stało się. Powiedziałem prawdę. Skazałem się na całe życie, z poczuciem winy. Nigdy sobie nie wybaczę. Nigdy. Ale teraz już
… patrzę na ten dziwny świat.
Stało się. Powiedziałem prawdę. Skazałem się na całe życie, z poczuciem winy. Nigdy sobie nie wybaczę. Nigdy. Ale teraz już
Niby dobrze. Na praktykach dość wesoło, tylko ja dziś lekko nieobecny. W domu? Nie najgorzej. Trochę pracy na ogrodzie. W
„Wyrok zapadł. Śmierć kliniczna. Człowiek roślina. Człowiek, bez świadomości. Życie bez nadziei na poprawę. A wszystko było by inaczej, gdyby
Płaczesz, bo Cierpisz. Rozumiem. Chcę pomóc. Pozwól mi tylko. Daj szansę. Twoje łzy, nawet w największym bólu, wyrażają więcej niż