Już jutro święta. Już jutro nadjedzie czas na pokazanie swojego 'zadowolenia’. I tak przez trzy dni. Oczywiście, nie obejdzie się bez tekstów rodziny, w których szerzy się o mnie nie prawdę. A ja grzecznie muszę to znieść, nie dać im satysfakcji z tego, że mnie to na prawdę złości.
Poza tym, jest raczej kiepsko. Smutno. Nic się nie układa. Większość się sypie. No i gdzie tu jakakolwiek logika?
Losie, dlaczego znów komplikujesz sprawy tak, że nie potrafię sobie z nimi poradzić ?
Nie wierzę w to, że nowy rok przyniesie jakieś zmiany. A czego Życzyć innym ?
Braku problemów, wzajemnego zrozumienia, szczęścia i dużo miłości.
Ps. cecidi in faciem meam