I
Wstaje nowy dzień.
Kolejny cholerny dzień niepewności.
Dzień, w którym śmieję się i płaczę.
Dzień, w którym kocham i nienawidzę.
Dzień, w którym budzę się i zasypiam z jedną myślą.
Że Kocham, Właśnie Cię.
II
Składam na ramię twe przyjacielu brzemię.
Moje radości i cierpienie.
Moje smutki i moje łzy.
Proszę Cię, pomóż mi.
Często siedzę i myślę sobie.
Boże, cóż ja takiego robię,
że cierpieć muszę i wykrwawiając duszę
nie dostać nic w zamian
prócz poczucia Twego i zapewnienia:
Kochasz – pomagasz- starasz się
Kiedyś w końcu wynagrodzę Cię…
Tekst pierwszy został napisany dziś rano, kiedy czekałem na pociąg. Drugi natomiast został tego samego poranka ukończony.