Hm. Fisiek się na mnie w sumie nie obraził. Mieszka on w pokoju 105.
Jest on małym urwisem, który uwielbia robic psikusy osobom postronnym[ jak ja]. Po prostu mi nie do końca ufa.
Dzień raczej do bani. Aleee…
Wylądowałem we wspomnianym już pokoju i Fisiek chciał mnie ’ ugryźć’ ale pewna osoba o bardzo ciepłym miłym i pięknym usmiechu go przed tym powstrzymała. Uff. Mam całą nogę.
Ty, któraś mnie ocaliła przed Fiśkiem. Dziekuję po raz… nie wiem już który.