Gorąco…

Dzisiejsza pogoda 'dopiekła’- w dosłownym tego słowa znaczeniu. Żar lał się z nieba, szanse na choćby małą burze się rozwiały razem z wiatrem. Pisałem już o burzach tu ? Nie pamiętam. Lubię burze. Fascynują mnie. Są piękne, niebezpieczne. Mocarne, trudno przewidywalne tak na prawdę. Kocham to. To uczucie kiedy widzisz wypiętrzające się chmury, kiedy czujesz chłodny wiatr, słyszysz pierwszy grzmot, aż w końcu przepiękną błyskawicę. Cudowne uczucie. Ale jeszcze lepsze jest przebywanie na dworze jak burza znajduje się niedaleko. Czujesz mieszanie się powietrza ciepłego i zimnego. Wiatr. Obserwowanie burzy na radarze, a nawet jej ściganie. Fascynuje mnie to strasznie. I tak, ktoś może pomyśleć, że to szalone głupie, niebezpieczne. Racja. Ale jestem łowcą. Łowcą Burz. I chciałbym kiedyś pojechać do stanów i złowić tornado.

Gorączka taka jaka była dziś mogła przynieść burzę. Bardzo gwałtowną. Niestety, dziś – nici. Może w następnych dniach. Prognozy są całkiem obiecujące.

Ten tydzień może być całkiem ciekawy. Od poniedziałku, czyli od jutra, do Niedzieli włącznie.
Trochę pracy, trochę innej pracy [nie do końca pracy w sensie pracy ;p] no i może świetny weekend.
Szkolenia z meteorologii… To może być to. I szansa, na zacieśnienie przyjaźni.

Więc czemu ja czasami tak narzekam ?
Taki charakter.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.