Czuję, że rozwiązałem zagadkę znaczenia błysku, który ostatnio całkiem niespodziewanie widziałem.
Czyny, nie słowa.
Odpowiedź sama pojawiła się w moich myślach. W zasadzie to było przypomnienie, że można dużo mówić i nic poza tym. Słowa bez podparcia to tylko słowa. Ciąg liter układający się w treści.
Dlatego błysk. Żebym inaczej do wszystkiego podchodził, inaczej patrzył.
Sytuacja -> reakcja. Szybkie działanie. I o to chodzi.