Rzuciłem się dziś na głęboką wodę. Ale jeśli to przyniesie pozytywne rezultaty, jeśli wszystko się uda- to cały ten stres, nakręcanie się będzie tego warte.
Nigdy więcej nie wypiję wieczorem sypanej kawy. Myślę za dużo, za intensywnie. Czuję, że zachowuje się jakbym był maniakiem, świrem i kto tam wie co jeszcze.
Ale przecież jestem…
Jestem szalony, ale nie głupi.
Jestem Łowcą Burz.
P.S. Niezależnie od tego co wydarzy się dalej- wygrałem.