Jest… inaczej.

Niczego tak w życiu nie znoszę jak niepewności i bezradności.

Tak się dziś od rana czuję. Niepewny i bezradny. Szlag mnie trafia, bo nic nie mogę zrobić. Nie mogę uciec. Bo gdzie? Jak ?

To jest gorsze niż tortura-kiedy wszystkiego słuchasz, kiedy wszystko wiesz. A właściwie- nic nie wiesz.

Coś poszło nie tak. Dwoję się i troję, robię z siebie pajaca, próbuję poprawić humor- bezskutecznie. Nic nie działa.

Jestem twardy, ale doskonale wiem, że każdego można zniszczyć. Ile mam jeszcze siły ?

 

I najważniejsze pytanie jakie dziś krąży mi po głowie.

Czym jest moje katharsis ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.