Nie znoszę wielokropków. To tak cholernie irytujący znak interpunkcyjny, że gdybym tylko mógł zakazał bym jego stosowania.
Od zawsze mam z nim problemy. Ale nie ze stosowaniem, a ze zrozumieniem. Nigdy nie wiedziałem, co się pod nim kryje. Zawsze natomiast towarzyszyła mu niepewność. Chyba nikt nie lubi życia w niepewności, zawieszenia bez poczucia jakiejkolwiek podpory. Byle wiaterek i już cię nie ma.
Pogoda zapowiada się raczej wietrzna, co zwiastuje raczej 'ciekawe’ wydarzenia.
Zwykle wiem, kiedy sytuacja w różnych sprawach w okół mnie jest zła lub beznadziejna. Teraz też tak jest, z małą nadzieją na wyklarowanie się całości w najbliższym czasie.