Rozdrażniony ?

Usłyszałem dziś od znajomej osoby, że jak jestem zmęczony/ rozdrażniony to jestem wyjątkowo nieprzyjemny.
I, że przez to odstraszam klientów w sklepie. Sam nie wiem, może jest i w tym trochę prawdy.
Mówi się, że człowiek powinien w każdej sytuacji zachować się jak profesjonalista. Zacisnąć zęby i nawet pomimo największego zmęczenia/wkurwienia[niepotrzebne skreślić] uśmiechnąć się i zachowywać jakby nic się nie stało.
Zazwyczaj tak się właśnie zachowuję.

Raz na jakiś czas- bardzo, bardzo rzadko, zdarza mi się mieć wszystko totalnie w dupie. Jak klient traktuje mnie, tak ja traktuję jego.
Jeśli on cham i prostak, to nie jestem dłużny.
Wiem, że to źle ale… na prawdę zdarza się, że brakuje mi cierpliwości i siły.

Zapytacie może, jak było więc dziś. Dziś było na tyle dużo pracy, że nie miałem nawet czasu myśleć o zmęczeniu. W zasadzie jestem dziś bez nastrojowy. Ani to zły ani dobry. Ani mindfuckowy, ani rozkminowy. Po prostu o taki 😐

A może to wina tego guza, którego sobie dziś nabiłem ?

Kawałek dzisiejszego dnia. Nie mogę się od niego uwolnić.

P.S.

Wiecie co ? Chcę podążać za swoimi marzeniami. Chcę je spełniać. Chcę się spełniać. Dlatego czuję, że niedługo stanę na jakimś rozdrożu, na którym trzeba będzie podjąć jakąś decyzję. Tylko, że tym razem nie czuję, że to będzie coś złego. Czuję, że to będzie coś dobrego. Coś pozytywnego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.