Absent.

Budzisz się o 6 rano. Czujesz zimno. Cholerne zimno. Ale dlaczego jest zimno, skoro jesteś owinięty kołdrą najszczelniej jak tylko się da ?

Nie rozumiesz tego stanu, próbujesz się rozgrzać, chociaż to prawie niemożliwe. Trzęsiesz się jak galaretka. To nic nie daje. Może to wina choroby, która jest już w odwrocie ? Nie potrafisz odpowiedzieć na to pytanie. I wiele innych. Wstajesz- jest kiepsko. Zimno i kręci Ci się w głowie. Próbujesz to ogarnąć. Udaje się, wirowanie ustaje. Szybki rajd po domu- wszyscy śpią. Wracasz do łóżka, które tym razem wydaje się przytulniejsze i cieplejsze niż poprzednio. Zasypiasz. Wstając ponownie o 8 wszystko jest w porządku.

Myślisz- 'to było dziwne’.

——————————————————————————————————————————————————————————————————————————

Wpis ten początkowo miał wyglądać trochę inaczej, w sumie zacząłem go pisać od końca. Już wczoraj miałem go wrzucić, ale nie miałem motywacji go skończyć, za to dziś mam do powiedzenia trochę za dużo. Ale nie w ten sposób.
Mechanizm autoobronny działa, ale nie pozwalam mu przejąć kontroli. Nie tym razem.

Ten kawałek ma w sobie coś, co powoduje u mnie wspominane kiedyś 'ciarki’. Jest świetnie zagrany, ze świetną melodią. Coś pięknego. Wręcz mógłbym powiedzieć, co autorka chciała w nim przekazać. Jakie emocje, jakie myśli. Jakie słowa. Słowa, których tu nie ma.

 

Znalazłem u siebie kilka nowych 'alergenów’. Nie potrafię znaleźć dla nich jednego wspólnego mianownika. Może społeczne ? Nie wiem czy to dobre określenie, ale niech takie zostanie. Ważne, że ja wiem o co chodzi.

 

Od­ważny, to nie ten kto się nie boi, ale ten który wie, że is­tnieją rzeczy ważniej­sze niż strach.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.