Fiskalne …gówno.

Tak, fiskalne kurwa gówno. Inaczej tego nie nazwę. I tak, mam zamiar przeklinać, bo brakuje mi już cierpliwości.

Wszystko źle- do tego stopnia że zacząłem odmawiać wykonywania czynności związanych z serwisem kas fiskalnych. Programować mogę- nie ma problemu. Ale nie podpiszę się pod żadnym pierdolonym dokumentem. Siłą nikt mnie nie zmusi, a jeśli będą poważne 'naciski’ to w kalendarzu noszę 'nóż obosieczny’.

Mózg mi się już lasuje od czytania ustaw, forów, instrukcji serwisowych… po prostu DOSYĆ KURWA!

 

Sobotnio-niedzielny reset już wyparował. Na prawdę nie ma po nim grama śladu. Nie mam ani siły ani nawet ochoty iść jutro do roboty.

 

Potrzebuję kopa. Energii. Czegokolwiek co pozwoli naładować baterie. Potężnej dawki dobrej energii. Ewentualnie adrenaliny.

Najlepiej jedno i drugie.

 

No dalej! Losie, daj mi trochę dobrej energii!

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.