Wrong way.

Wiecie co ? Powinienem zacząć od opierdolu. Takiego porządnego.
Kogo ? Was. Czytających. Tą garstkę ludzi, którym ufam najbardziej.
Za co? Za to, że czasami pytacie czy mam czas.

Ludzie!

Ja zawsze znajdę czas jak będzie trzeba. Ba!
Wy dla mnie macie czas ZAWSZE. Dlaczego ja miałbym go nie mieć hm ?
Nie trzeba pytać czy mam czas, żeby pogadać. Po prostu się odezwijcie.
Jeśli rzeczywiście będzie sytuacja, gdzie nie będę miał czasu/możliwości się odezwać to na pewno sam to powiem.

Tak, za to należy się opierdol. Dobrze wiecie jak jest.
Dobrze wiecie, jaki ja jestem.

Inna sprawa, że ja zwyczajnie lubię pomagać. Może nie zawsze mam jak/ nie zawsze potrafię.
Ale lubię.
Lubię pomagać ludziom, na którym mi zależy. Chociaż nie wiem czy lubię to dobre słowo.
Nie mniej, często jest tak, że mógłbym coś zrobić, ale siła wyższa to uniemożliwia.
I wtedy szlag człowieka trafia, bo mam świadomość tego, że MOGĘ ale jednak NIE MOGĘ.
Fakt, niektóre rzeczy można nadrobić. Tylko, że wtedy może być już za późno.
Nie nie nie. Wait. Za późno? Nie.
Sęk w tym, że niektóre rzeczy/sytuacje/wydarzenia mają więcej siły niż może się wydawać.
Wy też kilkukrotnie ocaliliście mi skórę różnymi sposobami.
Dlatego, czasami mogę tylko słuchać i mówić. A chciałbym więcej.

W ogóle ten dzień wyszedł nijako. Miał wyglądać zupełnie inaczej. Nie tak szaro jak za oknem. Nie z bólem głowy.
A tak to o. I frajerstwo się znów szerzy. Granatnik? Moździerz? Ktoś coś ? Jakaś ciężka artyleria?
Przydała by się. Raz na zawsze skasować takich z życia i po kłopocie.

A jaka recepta na dzień dzisiejszy?
Earl Gray & Hug.

P.S. Wrong way. Dokładnie tak. Frajerzy, to do was. Trafiliście pod zły adres.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.