Podróżuję sobie po swoim fotoblogu. Jestem w tej chwili 2 lata wstecz. Boże, ile się przez ten czas działo w moim życiu. Raz smutno, raz wesoło. Pisałem i piszę tam o wszystkim. Czasami może nie wprost, może nie zbyt jasno. Ale zawsze zgodnie z tym co czuję i z tym jak jest. Eh. W tle Dżem. Nie wiem, czy mogę powiedzieć, że się zmieniłem. Nie mnie to oceniać.
„Nic dwa razy się nie zdarza… Każda chwila, każdy moment…Każdy świt i każdy zachód słońca…Każde z nich kryje czyjąś historię. Czyjeś łzy, czyś uśmiech, czyjeś marzenia… „- Cytat nadal aktualny. Autor będzie wiedział, że to jego słowa.
Podróżuję dalej.
Próbuję zrozumieć tych nielicznych, którzy mnie wspierali, wspierają dalej.
Dlaczego? Ja po prostu jestem, a jak mogę próbuję pomóc.
Przez te 2 lata istnienia tego fotobloga przewinęło się chyba wszystko. Żal, smutek, choroba, zakochanie, radość i w końcu miłość. Bo nie potrafię inaczej oddawać uczuć jak poprzez fotografię.
No może potrafię, ale nie do końca wiem jak.
Nie mało było „bałaganów życiowych”.
Pokazuje to też samego mnie:
„Niespokojny, lecz wytrwały.”
Chwalicie moje zdjęcia. Może i macie rację.
Ktoś pod jednym ze zdjęć napisał:
„Tak… To jest to. Po każdych łzach jest nadzieja…
Każda nadzieja niesie światło, które te łzy zamazuje.
Choć je widać, światło nadaje im inny blask…
Inne spojrzenie na życie. ”
I na tym poprzestanę. Reszta zostanie tajemnicą.
„Nic dwa razy się nie zdarza. Każda chwila, każdy moment.Każdy świt i każdy zachód słońca.Każde z nich kryje czyjąś historię. Czyjeś łzy, czyś uśmiech, czyjeś marzenia […]”
Wiesz co? Kocham Cię ;*;*