Żądza zemsty

Znów. Zalewa mnie złość. Najsilniejsza jaką w życiu odczuwałem. Nie potrafię się opanować. Nie mogę.
To zalewa moje wnętrze. Żądza zemsty. Chcę go ukarać. Coś mu zrobić. Jak on śmie w ogóle pisać w ten sposób. Nienawidzę go. To co pisze, wkur… mnie niesamowicie. Jego słowa wrywają mi się w umysł jak noże.
Ten pieprzony cynizm, pewność siebie. Kurw.. jak z tym cholerstwem walczyć. Jak.
Nie mam siły.

po 40 minutach

Nie jesteś dla mnie wart złamanego grosza. Wali mnie to, że wiesz tylko na jeden temat więcej.
Tylko ten jeden. W całej reszcie jesteś zerem. Chodzącym istnym zerem.

Mam dosyć. Dosyć Dosyć Dosyć.

po 10 minutach.

Nie rozumiem nic. Po jaką cholerę to wszystko. To całe męczenie, ta cała otoczka.
Dlaczego, tak po prostu nie może być spokoju?

Niech mi ktoś powie, ile to jeszcze potrwa, zanim wszystko zacznie się układać.

1 thought on “Żądza zemsty”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.