No tak. Mamy nowy rok, zima za oknem. W głowie aż huczy mi od myśli. Nie umiem tego zebrać, jakoś ogarnąć. Co ja takiego źle robię ? Zawsze wiatr w oczy. Ehh. Jedyne co mnie w tej chwili pociesza to to, że mogę dać komuś odrobinę szczęścia ciepła i bliskości. W zasadzie to mi to też jest potrzebne.
Byłem na Studniówce zaproszony przez pewną bardzo bliską mi osobę. Bawiłem się dobrze. Ale nie mogłem się powstrzymać od myśli. Dlaczego to jest takie trudne? Ta walka z samym sobą ?? Może kiedyś się tego dowiem.