Mam swoje zdanie.

’Pierwszym z brzegu, obojętne w którym szaroburym szeregu, jednym zwielu- Zawsze będę już tym, który do powiedzenia nie ma tu nic…’

No cóż. Wielu by chciało zapewne żebym nie mówił kompletnie nic. Taka cisza żeby była. Ale dlaczego inni mają prawo mieć swoje zdanie a ja nie ?
Coś tu jest nie w porządku. Tak, tylko co względem mnie jest w porządku? Owszem, powinienem zacząć szukać rozwiązania od samego siebie, tego jaki jestem itd. No ale jaki ja jestem? Oponie są raczej jednorodne. Nie będę ich tu pisać bo mi się po prostu nie chce.

Mam dość tego, że inni po prostu mnie nie akceptują. To nie jest normalne.
ps. Wracam ;]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.