No cóż. Zbliża się nowy, 2011 rok. A co w raz z nim? Matura, podjęcie chyba jak dotąd najważniejszych decyzji w moim życiu. Pewnie kolejne problemy.
Czego mogę sobie życzyć ? Więcej cierpliwości, samokontroli, więcej szczęścia, nie popełniania takich błędów, jakich dopuściłem się w ciągu tego roku. Rozwagi, rozumu. Bycia lepszą osobą.
Moja mama 'żartuje’ ,że w nowym roku mógłby się ktoś nademną zlitować. No może i mógłby.
Nic nie jest proste…