No cóż. Weekend jak najbardziej do bani… Wszystko się sypie, psuje i w ogóle nie jest dobrze. Ale czy tylko ja to widzę ?Czuję się tak jakbym był centrum informacji kryzysowej- potrzebny jak jest coś do załatwienia/sfotografowania- nawet kosztem mojego własnego 'ja’. O czym mówię? Ktoś zaproponował mi wypad do jednego z lubuskich 'klubów’- nie wiem jak sklasyfikować dokładnie to miejsce. Nie było by w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że miałbym fotografować osobę która złożyła mi tą propozycje i kogoś komu kto poniżył mnie niemalże do zera. Ta osoba, próbowała oszukiwać mnie, pokazując nie swoje zdjęcia- twierdząc, że jest na każdym z nich. Najlepsze jednak było to, że po sprawdzeniu EXIF-u okazało się, że zdjęcia pochodzą nawet z innych krajów! Nawet teraz jak o tym myślę, niesamowicie mnie to wkurza. Nie zgodziłem się. Nie będę robił zdjęć komuś kto najpierw mnie poniża, próbuje udowodnić, że się mylę a potem ma być na MOICH zdjęciach. Nie. Tak się nie da. Nie wystarczy nawet przepraszam. Nie wiem czy cokolwiek wystarczy. Czy to nienawiść? Nie. Po prostu ten ktoś jest u mnie skreślony na dobre. I aż takim wielkim problemem nie jest nawet mój brak sprzętu. Problemem jest sama zasada. Obietnica chyba też została złamana. Z resztą, to tylko słowa prawda ?
Zajebiście mi z tym źle. Czuję się jak ostatni palant. Nie mam z kim pogadać nawet o moich problemach.
a) Kuzynka mnie wczoraj delikatnie mówiąc olała.
b) Kermitek- brak jakiegokolwiek kontatku
c) Tancereczka- ma własne problemy, ja chyba zacznę znikać do poziomu z przed paru lat- jeszcze nie wiem. Muszę z nią pogadać.
d) Kuzyn- nie dam mu satysfakcji
Zostali mi:
a) Daro- wie prawie o wszystkim- konkretnych wniosków brak
b) Sówka- ona może mi pomóc
c) Miś- jak mnie trzepnie mocno w łeb to też pomoże
Przechodząc do meritum i kończąc mój wywód- Jak ktoś mi powie w tym tygodniu, że jutro będzie 'lepiej’ to coś tej osobie zrobię. Słyszałem to setki, może tysiące razy. Ale to nic. Przynajmniej czuję, że wraca dawny 'ja’
Tylko dlaczego do cholery, ja się znów zmieniam ?
Dajcie mi siłę do walki, do tego, żeby być dobrym człowiekiem.
Chcę żyć własnym życiem i własnymi problemami.
Dość. Koniec.