Do kąd prowadzą te strome schody ??

Idę długim ciemnym korytarzem. Mam jedynie świecę. Do okoła cisza, spokój. Boję się. Jestem sam. Idę dalej. Nie widzę zupełnie nic poza kawałkiem korytarza oświetlonego światłem ze świecy. Bardzo długo idę. Słyszę głosy. Nie rozumiem ich. Nie rozumiem tego co się dzieje w okół. Nagle przed oczami ukazują mi się strome schody. Czuję lęk. Nie potrafię tego opisać co czuję. Budzę się. Jest 3 nad ranem. W oczach łzy, w głowie pustka. Nic z tego nie rozumiem. Czemu ma służyć ten sen. To już druga noc jak go mam…

„Jaki był ten dzień, co darował co wziął…”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.