Cisza i ogień.

Tomaszu Pertyku, mam głęboką nadzieję że tu trafisz.

Nie wierzyłem, nie wierzę i nigdy nie uwierzę w twoje słowa. Nigdy.
Jesteś mordercą, ignorantem i kłamcą jakich mało na tym świecie.
Nie było cie, kiedy byłeś potrzebny. Nie było cie, kiedy było ciebie potrzeba. Nie było cie i już nie będzie.
Jesteś zerem rozumiesz? Nikim. Nie masz nawet godności. Nie potrafisz przyznać, że przegrałeś. Odejść. Dać spokój.
Nienawidzę cię z całego serca. Nigdy ci nie wybaczę. Bo zawsze będziesz gnojkiem. Zawsze. Nie pisz, że coś czułeś.
Nie czułeś, ani nie czujesz. Kłamiesz po to, żeby ją odzyskać. Odwal się w końcu. Nie przepraszaj nigdy więcej. Zniknij.
Udowodnij, że jesteś mężczyzną. Odejdź, ty i te twoje przeprosiny. I jeszcze jedno. Dotknij Ją jeszcze raz, a zgnijesz tam gdzie twoje miejsce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.