O co chodzi?

Rozmawiałem dziś ze znajomą. Gadka- szmatka aż jak zwykle 'przypadkiem’ [nie mam pojęcia jak, ale to się wciąż dzieje] dowiedziałem się, że robi swojemu facetowi zadania na uczelnię. oO
Osoba, która nie studiuje jakiegoś tam kierunku, robi notatki i prezentacje. To jakaś nowa moda czy co ? Nie czaję, jak można wykorzystywać w ten sposób kogoś kogo się podobno kocha. Nie mam siły tłumaczyć tej osobie, że tak być nie powinno. W sumie jak to się mawia -’ Nie mój cyrk, nie moje małpy’, ale z drugiej strony… szkoda.

Co u mnie? Dwa ostatnie dni to megazmęczenie. Jestem wypompowany umysłowo. Serwer martwy, dziś postawiłem 'zastępczy’ ale nie mogę sobie poradzić z konfiguracją protokołu dhcp. Znów cały słownik przekleństw poszedł w ruch. Jutro kolejne podejście.
Wkurza mnie też brak czasu. Nie mam jak pójść do muzycznego po nowe struny…

1 thought on “O co chodzi?”

  1. Paulina says:

    Zależy jaka to znajoma, moim zdaniem nie masz się co przejmować nie swoimi problemami 😉 no ale fakt, w związku poczucie indywidualności musi być, inaczej długo to nie pociągnie

    Obyś się z tym protokołem jak najszybciej uporał, na pewno Ci się uda 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.