Rozmawiałem dziś ze znajomą. Gadka- szmatka aż jak zwykle 'przypadkiem’ [nie mam pojęcia jak, ale to się wciąż dzieje] dowiedziałem się, że robi swojemu facetowi zadania na uczelnię. oO
Osoba, która nie studiuje jakiegoś tam kierunku, robi notatki i prezentacje. To jakaś nowa moda czy co ? Nie czaję, jak można wykorzystywać w ten sposób kogoś kogo się podobno kocha. Nie mam siły tłumaczyć tej osobie, że tak być nie powinno. W sumie jak to się mawia -’ Nie mój cyrk, nie moje małpy’, ale z drugiej strony… szkoda.
Co u mnie? Dwa ostatnie dni to megazmęczenie. Jestem wypompowany umysłowo. Serwer martwy, dziś postawiłem 'zastępczy’ ale nie mogę sobie poradzić z konfiguracją protokołu dhcp. Znów cały słownik przekleństw poszedł w ruch. Jutro kolejne podejście.
Wkurza mnie też brak czasu. Nie mam jak pójść do muzycznego po nowe struny…
Zależy jaka to znajoma, moim zdaniem nie masz się co przejmować nie swoimi problemami 😉 no ale fakt, w związku poczucie indywidualności musi być, inaczej długo to nie pociągnie
Obyś się z tym protokołem jak najszybciej uporał, na pewno Ci się uda 🙂