A po pracy…| 200-setny wpis.

… przyszedłem  znów turbozmęczony- jutro nie zanosi się na zmianę. 4h w szkole jako Technical Support, a potem wizyta szefa i znów próba naprawy serwera. Poza tym sprawy bieżące.

Mając nadzieję na odpoczynek po pracy, kupiłem sobie jeden z tygodników, jako że dawno tego nie robiłem- dla poczytania czegoś innego niż ten chłam na portalach typu onet wp itd. No i z przerwami doczytałem do 37 strony. Ale już mnie cholera bierze jak ciągle ktoś coś ode mnie chce.
Piotr zrób to, Piotr zrób tamto, Piotr czemu nie powiedziałeś mi o tym tamtym i siamtym, Piotr, idź tu i tam, bo koleżance padł komputer…

Kurwa! Zeświruję w końcu. Człowiek chce się odizolować trochę od świata, czyta i słucha muzyki a i tak przeszkadzają… No ja pierdziele. Jak ja mam się kontrolować, jak ciągle ktoś coś chce. Jak mam przestać myśleć o całym świecie na około, jak ten świat ciągle daje mi o sobie znać, nawet wtedy kiedy ja nie chcę o nim pamiętać…
Nawet pisząc te parę słów ciągle ktoś mi przeszkadza.

—————————–

200 setny wpis na tym blogu. Nie będę dziś czynić żadnych podsumowań, bo nie mam na to najmniejszej ochoty. Uczynię to niejako 'przy okazji’.
Czasami zastanawiam się nad sensem istnienia tego miejsca, ale szybko uświadamiam sobie, że jest mi potrzebne, jak Myślodsiewnia Dumbledore’owi.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.