Jak śmieć.
Wiecie co? Opatentuję chyba pojęcie „wkurwa doskonałego”. Wraca człowiek z pracy- nie dość, że przemarznięty do szpiku kości po dostawie,
… patrzę na ten dziwny świat.
Wiecie co? Opatentuję chyba pojęcie „wkurwa doskonałego”. Wraca człowiek z pracy- nie dość, że przemarznięty do szpiku kości po dostawie,
Cholera, gdyby to była moja półka, zapewne było by na niej sporo kurzu. Po krótkiej walce… ( ok ciut dłuższej
Kto by pomyślał, że mój chory umysł znów do tego wróci. Do tego pokoju, do tego fotela i to tylko
Dawno mnie tu nie było. Jakby określić mój obecny stan umysłu? Jednym zdaniem. DAJCIE MNIE KURNA BURZĘ! Na