Kompletnie nie mam pojęcia, dlaczego przyszedł mi dziś do głowy taki tytuł.
Chociaż nie, może jednak wiem. Słyszałem dziś w radiu piosenkę Adele o tym tytule. Może dlatego właśnie Skyfall.
Miała być wolna sobota, a wyszło jak zawsze- pobudka o 8 [serio, w sobotę- dzięki Mamo !]. A potem piekło sprzątania, sprzątania i jeszcze raz sprzątania.
![]()
Tak niejako przy okazji. Jak już ktoś ma coś do przekazania całemu światu i używa do tego muzyki, to niech chociaż robi to albo umiejętniej, albo bardziej skrycie, bo co mi się rzuca na wallach facebookowych znajomych to przechodzi ludzkie pojmowanie tego świata. Chyba, że to ja po prostu widzę co ludzie chcą 'przekazać’ innym. Masakra.
Ok, ja też wrzucam muzykę na swoją tablicę, ale robię to na tyle rzadko i na tyle rozważnie, że nawet jeśli chcę coś przekazać to i tak zwykły, szary Kowalski nie zrozumie jaki mam w tym cel i przekaz. I wydaje mi się, że Wam interpretacja tego też by mogła się nie udać.
It’s complicated.
P.S. Dziś kończy się styczeń- stanowczo jestem za. No i za dużo pisze. Obiecuję, będzie mniej.