Sierpień.

Cześć.

Dawno mnie nie było nie?

Co u mnie? A kogo to obchodzi hm ? Generalnie, bez większych zmian. Może czuję się trochę lepiej… po tym wszystkim co się wydarzyło w zeszłym roku. Całą zimę siedziałem praktycznie sam. W czterech ścianach.
Dziś chyba we mnie coś pękło. Bo ile można chować wspomnienia za grubym murem? Długo.

Ale niech mi ktoś powie, czemu do kurnej nędzy oglądając pokazy lotnicze, mimo woli popłynęła mi łza?

Jebać.

Jestem dzbanem do kurwa kwadryliona.

 

P.S. A. I w czasie pisania tego niezbyt wylewnego posta, dostałem turbo zdjęcie, dzięki! Bardzo dziękuję za całe wsparcie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.