Tradycyjnie, 31 grudnia wrzucam tu jakieś podsumowanie. Tegoroczne nie może i nie będzie 'jakieś’. Nie tym razem.
Jak to zwykle bywa- działo się. Działo się chyba więcej niż rok temu. Jest o czym pisać i mam nadzieję, że nie zrobię tego byle jak.
Tylko od czego mam zacząć ?
Może tak.
Udało mi się coś osiągnąć. Niee, nie samemu. Ale jestem współautorem całego zamieszania. Mam na myśli oczywiście (do)GonimyBurzę.
Po prostu jedno wielkie WOW. Poznaliśmy youtuberów, poznaliśmy masę innych ciekawych ludzi. Pisała o nas prasa, zrobiono o nas reportaż radiowy. Kurde, to jest coś niesamowitego. Ciężką pracą można na prawdę wiele osiągnąć. Ciężką pracą można zbudować wiele dobrego. Ciężką pracą możemy wnieść do polskiej meteorologii nowy standard. Mam nadzieję, że za rok będę mógł tu napisać o kolejnych sukcesach.
Po cichu marzę o wielkiej współpracy pomiędzy grupami fanatyków pogodowych jak Robert i Ja z Sieci Obserwatorów Burz ze wszystkimi innymi grupami działającymi w polsce. Najbliżej nam obecnie do Zachodniopomorskich Łowców Burz. Jeśli to się uda, jeśli nawiążemy stałą współpracę to będę się cieszyć jak dziecko, będę częścią sukcesu. Chcę tego dokonać i mam nadzieję, że to nastąpi.
W tym roku było też kilka trudnych i przykrych dla mnie sytuacji. Nie chcę teraz o nich mówić. Idzie nowe. Czas na zmiany. Na początek malutkie. Może nawet ledwie zauważalne, ale ja o nich wiem. Zaczynam je realizować. Może w końcu do tego dojrzałem ?
Postanowiłem, że w tegorocznym podsumowaniu, osoby dla mnie ważne dostaną 'swój’ akapit. Nigdy nie zdołam wam podziękować, za to co dla mnie robicie, dlatego chociaż w ten sposób- symbolicznie, w tym miejscu chcę napisać do Was kilka słów. O tym za chwilę.
Zanim podziękuję Wam przyjaciele, chciałbym wspomnieć o tym, że ten rok nie był tylko superaśny i kolorowy. Wiele było w nim niepewności, smutku, złości, przekleństw[ na prawdę nie wiedziałem, że tyle ich znam ;] ].
Definitywnie przekonałem się, że słowa to tylko słowa- gadane, czy pisane- nie zawsze należy w nie wierzyć, ale kiedy słowa podpieramy czynami, to kurde – big epic win. Tak, czuję się w pewnym sensie zwycięzca. Dlaczego? Dawno tak wiele razy nie miałem dość wszystkiego jak w ostatnim czasie. To jakaś wredna, paskudna kumulacja. Ale dałem radę, z problemami, z wątpliwościami, niepewny i przestraszony- dałem radę. Szkoda tylko, że niektórzy nie potrafią dotrzymywać słowa- proszę nie dziwcie się, że zmieniam nastawienie. Powinniście wiedzieć, jak bardzo boli mnie taka zdrada.
A teraz Wy moi przyjaciele. Nie ma żadnej kolejności, wszyscy jesteście tak samo ważni, tak samo fajni i tak samo potrzebni. I pamiętajcie- jestem dla was bez względu na porę roku, dnia, miesiąca czy kalendarza majów. Walcie drzwiami i oknami jeśli mnie potrzebujecie, a ja postaram się pomóc. Bo wy robicie dla mnie to samo.
Słoiku, Warszawcze- Stary dzięki Ci za te wszystkie ostre rozkminy, które niejednokrotnie rozwalały system. Dzięki temu, mogłem zawsze się do Ciebie odezwać z typowo męskim problemem. Wiem, że myślisz w wielu sprawach podobnie jak ja. I jednego bądź pewien. 1 or 0.
Robercie, Bracie- Nie potrafię znaleźć nawet dobrych słów, żeby Ci podziękować za ten ekstremalny rok. Tyle razem przeszliśmy, przeżyliśmy, osiągnęliśmy, że nie mieści mi się to do teraz w głowie. Dziękuję, za każdą rozmowę, za każdą minutę, w której słuchałeś mojego marudzenia, za każdą radę – po prostu za wszystko Mistrzu. Mam nadzieję, że następny rok będzie równie kozacki i że osiągniemy jeszcze więcej. Wiesz co mam na myśli.
Paulina, Budziku[ bułka mi nie pasuje ;p] – W zeszłym roku nie napisałem wiele, za to w tym się postaram. Ty też jesteś zawsze. Nawet kiedy biegasz i nie masz czasu dla siebie, nawet kiedy masz problemy zdrowotne, nawet kiedy u Ciebie bywa źle, to odezwiesz się pisząc kilka słów. Ale zawsze są to słowa wielkie, piękne i pomocne. I dzięki za rozwiązywanie moich problemów z językiem angielskim.
Pati, moja Pati. Nie mam pojęcia czy tu jeszcze zaglądasz. Brakuje mi Ciebie. Strasznie. Bezwarunkowo. W zeszłym roku pisałem, że trzymam za Ciebie kciuki, cokolwiek byś nie robiła. Nawet teraz, kiedy chciałbym z Tobą pogadać twarzą w twarz. Rozmawiamy tak rzadko, że już nie pamiętam prawie Twojego głosu, ale dziękuję za to, że jesteś. I mam nadzieję, że to się nie zmieni.
Domi, Garfildzie- Mniej marudzenia, więcej wiary w siebie. Zdarzało Ci się to mi wiele razy powtarzać. To teraz ja mówię to Tobie. I pamiętaj- będzie dobrze, a cokolwiek się stanie- wiesz gdzie mnie znaleźć.
Kamila, Michu- Ile to razy w ciągu tego roku musiałaś mną wstrząsać, doprowadzać do poziomu wrzenia, żebym coś zrozumiał i ogarnął ? Nie liczyłem, ale sporo tego było. Dzięki Ci, że mimo wszystkich zakrętów i sprzeczek wciąż rozmawiamy. I wiesz co ? Wiem, że tym razem Ci się uda. I tak, wiem, że wiesz o czym mówię. Dziękuję, za ostatniego kopniaka w dupę i za ostatnie tłumaczenie jak dziecku, które uczy się dodawać 1 do 1. Przydało się. Mam świeższy umysł. I wiesz co? Rób tak dalej. Tego mi chyba czasami potrzeba. Takiego rzucenia mną o ścianę. Tylko w taki subtelny sposób, żebym zrozumiał w czym rzeczy. I pokazuj mi więcej oczywistych oczywistości, których nie widzę.
I na sam koniec deser. Obiecałem Ci, że dostaniesz swój akapit. Oto i on.
Patrycja. Wiem, że nie znamy się przesadnie długo, ale kurczę. To fajna znajomość jest. Lubię ciekawych ludzi. Wszyscy tu wymienieni tacy są. Ty też. Nie wątp w to. Za co chciałbym Ci podziękować? To trochę trudne bo, jak wspomniałem znamy się krótko. Ale mam coś. Dziękuję, za przegadane godziny o naszej wspólnej pasji. Kurcze, nawet nie wiesz jakie to jest motywujące. [Robert- nasze pogadanki meteo też ;p]Poza tym, Ty dobrze wiesz, za co jeszcze mógłbym podziękować. Za zrozumienie, za ciekawość, za inteligencję. Nie próbuj się nawet kłócić. Mam nadzieję, że ta znajomość będzie tak pancerna jak z pozostałymi. Dzięki.
Tradycyjnie dziękuję też wszystkim innym, którzy mają wpływ na moje życie. Nie ważne czy dobry czy zły. Bo i tak dzieje się to co ma się dziać.
Powiem wam coś jeszcze. Czuję, że zbliża się jakiś mocny zakręt w moim życiu, tylko nie wiem co on przyniesie, w która stronę mnie zawinie. Oby w tą dobrą, pozytywną.
Szczęśliwego Nowego Roku, oby był lepszy od tego, który się kończy.
P.S Dzięki, że jesteście. Lubię was wszystkich bez wyjątku, chociaż niektórzy uważają, że kiedyś się znudzę, Brednie.
Jesteście niesamowici, tacy jacy jesteście. Koniec kropka.