Fiskalny horror.

Dziś, krótko. Miałem nie pisać, ale muszę.

Nigdy kurna więcej nie tknę kasy fiskalnej. Nie będę już tutaj klnąć bo mi się po prostu nie chce.

Nawet nie wiecie, jak bardzo wkurza mnie krótkowzroczność ludzka. Po prostu, jak można mieć AŻ TAKIE KLAPKI NA OCZACH !

Nie wiem, może ja sam też jestem krótkowzroczny, jednakże zawsze miałem 'talent’ do widzenia i słyszenia więcej niż inni.

Wiem, że się powtarzam, ale to błogosławieństwo i przekleństwo zarazem. Ani to zaleta ani wada. Chociaż nie, to jest jak wada, która od czasu do czasu [czyt. 1 na 100 przypadków] się przydaje. Taki ficzer. Pieprzony dodatek.

 

Budziku, wiem że tu zaglądasz, więc wracaj szybko do zdrowia  i – co najważniejsze- głosu. You are the best 'ticza’ ;p

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.