Wolsztyn 2010

W sumie, ten wpis będzie wpisem wczorajszym, jak i dzisiejszym. Generalnie, w samym Wolsztynie, było genialnie, jak zawsze. Poza tym, jestem odrobinkę zmęczony, bo nie spałem za wiele w nocy. Siostra, która siedziałą jeszcze przed chwilą koło mnie, teraz jest w kuchni. W nocy, z kolei było wesoło, ale chyba nieco przesadziłem z zaczepianiem. Chciałem, eby było wesoło. Nie za dobrze ogólnie spałem tej nocy. Jestem trochę zmęczony. Ale tylko trochę. Chciałbym, żeby ktoś mnie zapewnił, o tym, że na pewno będzie dobrze. Bo niestety los bywa przewrotny, o czym nie raz już zdołałem się przekonać. Mamy Długi Weekend Majowy, mnie nie ma w domu i chyba dobrze. Za wiele osób, z tego powodu nie cierpi, a w ręcz przeciwnie. No cóż. Jestem jaki jestem. Dla jednych przydatna osoba, dla innych idiota i nieudacznik. A Ty czytający te słowa do, której grupy należysz ?

Jest ciężko, ale daję radę. [Cree- Za Tych]
Chciałbym się przytulić, i zapomnieć o wszystkim. Zatracić się…

Pati, dziękuję, że jesteś. I nie dziękuj za to, że ja jestem. To tyle.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.