Nie pozwól mi

Ten weekend, był jednym z lepszych. Zabawny, i w moim przypadku uśmiechnięty. Nawet rozkrzyczany Tosiu, nie był w stanie zmazać mojego niezłego uśmieszku. Pati, to dzięki Tobie. Ta rozmowa, na prawdę mi pomogła. Dziękuję raz jeszcze. Teraz, mogę zdrowo i właściwie myśleć. Jestem gotów. A co jeszcze tyczy się mnie, bolą mnie plecy ale spałem wygodnie:D

Kiedy następny taki weekend ?;>

Usłyszałem dziś fajny cytat:
„Miłość zawsze łączy się z obłędem, a w każdym obłędzie jest trochę logiki”.
Spodobały mi się te słowa. Nie ważne dlaczego.

W uszach Blues.

I ta ciekawa propozycja cioci. Hmm gdyby tak zebrać ludzi…
Zaczyna mi się marzyć taki mały występ na scenie. Z grupą zgranych ludzi. To by było coś.
W końcu pokazał bym, że jestem coś wart. Coś więcej wart.

Podoba mi się ta opcja. Na prawdę. Czuję adrenalinę, chęć walki.

Cieszę się że ktoś mnie docenił. W końcu.

Nie czuję co prawda, że żyję, ale czuje ze bolą mnie gnaty ;p

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.