Wszystko albo nic.

Jutro ważny dzień. Ważny z kilku powodów.

Ważne wydarzenia, oczekiwanie.

Czuję niepewność. Wielką, pożerającą mnie w tej chwili niepewność.
Ostatnio pisałem tu, że wiem czego chcę, że wiem czego się spodziewać.

No więc wszystko, albo nic. 1 albo 0. To tak bardzo pasuje do mojego zawodu. Cholernie.

 

Zawsze wydawało mi się, że jestem niezłym obserwatorem. Obserwowałem i wyciągałem w miarę klarowne i słuszne wnioski.

A teraz?

A teraz czuję, że dziś zawodzą moje zmysły. Śmieje się sam do siebie(albo z siebie) z obrazków, które co jakiś czas podsuwa mi podświadomość.
Ale dziś sam sobie jestem winien. Mam jakieś abstrakcyjne myśli. Kompletnie z czapy.

Stawiam wszystko na jedną kartę.

Czas start.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.