Ten dzień nie jest ani zły ani dobry. W szkole? Jak zawsze. Dario zawsze się ze mną droczy, Jonatan raczy światłymi myślami, Michu… Michu rozmawia jak na przyjaciela przystało. Przepraszam. Daro to też przyjaciel. Razem idziemy w przygodę zwaną żagle. Tak. Żagle. Jeśli wszystko będzie tak jak powinno, będę pływał po jeziorach na żaglach. Może to nowe wyzwanie, ale i spełnienie małego marzenia.
W domu? Jak wczoraj. Jestem tu jak duch. Prawie nie istnieje. Tylko jak trzeba pomóc. Inna sprawa, że dużo śpię. Ale co mam robić? Brak weny. Brak ochoty na to żeby gdzieś iść. Jedynie trochę dziś się przebiegłem.
W życiu ? Cisza. Zupełna cisza. Głucha cisza. Smutna cisza. Każda jej odmiana.
Jestem po ciężkiej rozmowie z Pati. Na prawdę ciężkiej. Chociażby ze względu, że ona swoje, a ja swoje.
I ja mam rację, i ona ma rację. Oboje mamy. Ja chcę pomóc jej, a ona mi. Tylko, że nie potrafimy tego dokonać.
Zawsze jest jakiś wybór. Zawsze.
Tęsknota pali mnie najbardziej w nocy. Kiedy nie śpię. A miłość? Kocham cały czas.