No cóż. Jestem w głębokim szoku. Dziś znajomy powiedział mi o kilku „konkretach”. Muszę się zastanowić czy mówił serio, czy tylko z przekąsem, żeby mnie dobić. Jest coraz więcej znaków zapytania. Coraz więcej pytań pozostawionych bez konkretnej odpowiedzi.
Tęsknota mnie zaczyna mocniej przyciskać. Dziś widziałem te cudne oczy, te cudne usta. Tą cudowną osobę. I znów cisza będzie. Do poniedziałku. To cholernie trudne. Bardzo. Już nawet do tego stopnia ograniczyłem myślenie, żeby nie było tak ciężko, lecz to nic nie daje. Nie potrafię nie myśleć.
Właśnie zyskałem nową wtyczkę. Doskonale. Nowe informację będą do mnie docierały. No w końcu jakiś pożytek z … hm na razie to przemilczę.
Aniu, jeśli będziesz to czytała, zrozum mnie. Nie jest łatwo.
Mam nadzieję, że warto czekać.