Zacznę może od tego, że życie jest nie fair. Bo jest. Nie dość, że cholernie tęsknie, to do tego wciąż nic nie wiem …
I to ma być fair ?
Są chwile, kiedy na prawdę brakuje mi cierpliwości. Albo kiedy już mamy się spotkać, cieszę się z tego to coś nagle wypada. Ehh.
Jestem po biwaku. Rzec można, że było ok. Chociaż chwilami mi się nie podobało.
Ciągle się coś zmienia, ciągle coś mnie zaskakuje. Pozytywnie zaskakuje.
Zastanawiam się ile jeszcze przyjdzie mi poczekać, na rozwiązanie tych wszystkich nagromadzonych tajemnic.
Cierpliwość… nie ukrywam, nigdy nie była moją mocną stroną.
A więc skąd zawieje wiatr ?