Cholerstwo

Zaczynam zmieniać swoje spojrzenie na świat. Kilka ostatnich dni, przyniosły obfite myśli. Dotyczą one głównie jednego tematu. Ale o tym za chwilę. Najpierw chcę coś o sobie. Nie jestem maszyną. Nie mam nerwów ze stali, jak uważają niektórzy. Jestem jak gąbka, która chłonie wszystko, a potem nie chcę tego wypuścić. Uwidocznić. Chociaż… Nie. Nie ważne.

Czym jest cholerstwo? Cholerstwo tego świata.
Pieprzone podejście na prawdę sporej grupy facetów. Mianowicie, robi z siebie taki dupek ekstra kolesia. Mięśnie, furka, imprezki. I co w zamian? Dziewczyny na takich lecą. Lecą na takich, którzy teoretycznie nic sobą nie prezentują…

Potem taki frajer, wykorzystuje takie 'dziewczynki’ do zaspokojenia swoich żądzy.
Nienawidzę tego. Nie cierpię każdego, komu zależy nawet w związku najbardziej na seksie.
Taki facet nie ma godności, poczucia własnej wartości. Jest zerem.

Cieszę się, że praktycznie nikt tu nie zagląda.
Przynajmniej nie będzie tysiąca argumentów przeciw mnie.

Ktoś by pewnie zapytał „A jak to jest z tobą?”.
A ze mną to jest tak, że mam poczucie własnej i cudzej wartości.
Doceniam każde życie i każdego człowieka[ z jednym wyjątkiem].
Mam godność i inni też.
Więc wniosek jest prosty.
Mi w związku nie zależy na seksie. Zależy na osobie, którą kocham. Na tym, żeby była szczęśliwa, żebym i ja miał odrobinę szczęścia.
Oczywiście jestem tylko facetem. Ale kontroluję jako tako swoje odruchy.
A seks? To bardzo miły dodatek. I nic więcej na ten temat, przynajmniej na razie powiedzieć nie mogę.

Miłego dnia, wieczoru itd.

Pozdrawiam Piotr.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.