No właśnie. Gdzie jedzie ten pociąg zwany życiem. Na jakiej stacji przyjdzie mu się teraz zatrzymać i na jaki rozjazd wjedzie po drodze? Eh. Boję się wykoleić. Zjechać gdzieś na ślepy tor i nigdy nie wrócić na drogę.
Kurdee. No nie, nie jest źle. Alee. Dobra nie. Nie powiem.
Ani słowa.
Wiem czego chcę. Ale chcieć to nie zawsze móc.
Chyba tyle. No więc… do następnego.