Jutro Listopad.

Zaczyna się miesiąc, który przestałem lubić.
Wczoraj, po rozmowie z kimś stwierdziłem, że nie mam pecha- tak jak dotąd sądziłem.
Ja sam stwarzam problemy. A to co się dzieje- hm. Tak po prostu miało być.
Cóż. Próbuję przynajmniej coś ze sobą robić, żeby uciec z klatki zwanej „codzienność”.
Zmieniłem (przymusowo) image. Wszyscy rozpływają się, jak to dobrze wyglądam itd.
A ja się wcale nie tak dobrze z tym czuję. Zobaczymy jaka będzie reakcja ludzi jak wrócę do szkoły.( Już widzę ten szok na twarzach niektórych znajomych)

Życie osobiste. Hm. Jest prawie tak jak rok temu.
Prawie. Ale daję sobie świetnie radę.

Carpe Diem

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.