Mieć albo … ?

Miałem wrzucić tu wcześniej tekst o wypadzie wakacyjnym. Nie skończyłem go pisać i nie wiem czy skończę. Wszystko idzie nie tak, wszystko idzie kurewsko źle. Mówi się, że kapitan opuszcza statek jako ostatni, ale co w przypadku jeśli nie zdąży, lub co gorsza nie może go opuścić ?

 

Tyle jest spraw, których nie mogę załatwić, tyle jest rzeczy których nie mogę zrobić.
Narasta frustracja. Już nawet ekstremalny wysiłek fizyczny nie przynosi ulgi.

Jak to jest mieć wszystko, nie mieć problemów, trosk? Za kija jasnego nie wiem i nigdy się nie dowiem.

Pati, pewnie zajrzysz tu za bardzo długi czas. Na przyszłość wiedz, że nic mnie tak nie dobija jak cisza.

Bene facit, qui ex aliorum erroribus sibi exemplum sumit.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.