Nareszcie wiosna.

No właśnie. Nareszcie wiosna. Tylko, że czuję się cholernie zmęczony. Sporo planów sie 'spaliło’ ze względu na rotacje w koło mnie.
Fuck- tak nie może być…
Tylko, ze kurna nie bardzo mam na to wpływ.  W domu nie ma mnie 10 godzin na dobę. od 9 rano do 19 wieczorem. Domownicy wymagają odemnie minimum wypełniania obowiązków- no dobra ok zgadzam się, że mam z tym pewne zaległości ale siłą rzeczy nie mam jak inaczej- w każdym bądź razie np w taki weekend jestem uziemiony w domu[ szczególnie w sobotę] i nie mogę nigdzie pojechać, nic zrobić… Właśnie przez to w tę sobotę nie zaczęliśmy pracy nad małym filmem dokumentalnym. No idzie to lekko w złym kierunku.

Ja też chcę mieć czas dla siebie. Przecież to WIOSNA. Kuźwa no…

Wpadło mi takie hasło z jakiejś reklamy do głowy – ’ Zakochaj się na wiosnę’ – mhm ;] już to widzę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.