Tadam! Teraz możecie mi gratulować, słać kwiaty i ogólnie powiedzieć że jestem PRO.
Spaliłem swoją przeszłość. Dosłownie.
Zdjęcia, notatki, listy poszły z dymem.
Czas najwyższy prawda ?
Uczucie jest… inne. Ciekawe. Ani dobre ani złe.
Tak po prostu patrzeć jak płoną zdjęcia… Może nawet jest w tym jakaś ulga.
Jeden z wielu problemów wyeliminowany.