Od kąd pamiętam, kiedy mam czkawkę myślę o swoich znajomych.
Zazwyczaj trafiam bezbłędnie i czkawka przechodzi.
Właśnie przed chwilą miałem kolejną, chyba z 4 dziś.
I znów udało mi się trafić. Bezbłędnie.
Dziś przemawiają do mnie te dwa utwory:
Oraz
Oba kompletnie z sobą nie związane kawałki a wchodzą mi dziś jak nie wiem co. Siedzą w mej mózgownicy, nie dając się wyrzucić.
Cholerna pamięć do dźwięków…
Ktoś kiedyś powiedział, że życie składa się z małych sukcesów i dużych porażek.
Oby się ten ktoś mylił.