Dwa najgorsze miesiące.

Zaczął się październik. Za chwilę listopad. Dwa najbardziej nielubiane przeze mnie miesiące. Dwa miesiące, które boleśnie będą przypominać o tym co straciłem.
Owszem, czas dużo zmienił, bardzo bardzo dużo.
Kolejna porcja uodpornienia wszelakiego, porcja hm… skamieniałości pewnej. It’s complicated.

Generalnie, to będą dwa trudne miesiące, chociażby dlatego, że rok temu stanowczo za dużo się wydarzyło.

Nigdy nie wiecie, tak na prawdę kiedy wewnątrz siebie cierpię najbardziej. Nauczyłem się to doskonale maskować.
W sumie- tak mi się wydaje, że nie wiecie. Nie umiem wytłumaczyć tylko kilku momentów kiedy na prawdę chcę poważnie pogadać i wtedy BANG – po raz kolejny zbieram szczękę z ziemi bo ktoś mnie w tym uprzedził, oszczędzając mi wkręcania się w poważny ton rozmowy. Jest od razu „na danona”- czyli jak głosiła niegdyś reklama – „Oddaję Tobie co kryję w sobie”.

Czasami,  a prawdę mówiąc ostatnio prawie cały czas męczy mnie ta moja skamieniałość nabyta.
Kiedyś taki nie byłem. A teraz jestem i mam tego dość. Nie bardzo tylko wiem skąd taki efekt. Tzn, eh. Nie potrafię tego wyjaśnić.

Wracając do mojego wywodu… bardzo nie mądre było zajrzenie w stare rozmowy na skypie. Tyle razy się już na tym przejechałem, ale pokusa była zbyt silna. Dałem się skusić myśląc, że mnie to już nie ruszy ale się myliłem. Jak i w kilku innych tematach też.

I co z tego, że byłem na szkoleniu gdzie z całej ponad 5 tysięcznej firmy było nas zaledwie 1,5 tysia?
Część z was by powiedziała – Ciesz się, zasłużyłeś! A ja na to – całkiem możliwe. Nie wiem, jakoś… nie wiem czy mnie to cieszy czy nie. Tak po prostu nie wiem.

 

Jeszcze tak na koniec tego misz-maszu, pamiętacie, że jak się chce odizolować to się odizoluję prawda ?
To też mi przeszkadza.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.