Jak śmieć.
Wiecie co? Opatentuję chyba pojęcie „wkurwa doskonałego”. Wraca człowiek z pracy- nie dość, że przemarznięty do szpiku kości po dostawie,
… patrzę na ten dziwny świat.
Wiecie co? Opatentuję chyba pojęcie „wkurwa doskonałego”. Wraca człowiek z pracy- nie dość, że przemarznięty do szpiku kości po dostawie,
Zastanawialiście się kiedyś, co jest w stanie najbardziej człowieka zaskoczyć ? Albo powinienem powiedzieć raczej- kto ? Przyznaję się, od
Zaczął się październik. Za chwilę listopad. Dwa najbardziej nielubiane przeze mnie miesiące. Dwa miesiące, które boleśnie będą przypominać o tym
Cholera, gdyby to była moja półka, zapewne było by na niej sporo kurzu. Po krótkiej walce… ( ok ciut dłuższej